Google, właściciel portalu YouTube, zapowiada od paru miesięcy wprowadzenie opłat za subskrypcje wybranych kanałów. Początkowo opłaty mieszczące się w granicach 1-5$ miałyby objąć kilkadziesiąt stron.
Pierwsze propozycje płacenia za pełne korzystanie z portalu pojawiły się w 2009 roku. Wówczas Eric Schmidt, prezes Google, zapowiadał możliwość wprowadzenia płatności na YouTube w bliżej nieokreślonej formie. Było to spowodowane wysokimi kosztami prowadzenia serwisu, a dotychczasowe źródło dochodów – reklamy, nie przynosiły wystarczająco dużych wpływów. Rozważane są dwie opcje: użytkownicy mieliby płacić za oglądanie poszczególnych kanałów lub za korzystanie z całego ich pakietu. Nie wyklucza się także wprowadzenia opłat za oglądanie poszczególnych transmisji z wydarzeń kulturalnych, które obecnie są dostępne internautom za darmo.
YouTube jest portalem cieszącym się dużą popularnością przede wszystkim dzięki kanałom udostępniającym amatorskie filmy wideo. Pomysł wprowadzenia dodatkowych opłat za korzystanie z subskrypcji spodobał się jednak najbardziej właścicielom profesjonalnych kanałów oferujących wysokobudżetowe nagrania. Płatne subskrypcje mają zapewnić im komfort finansowy, a tym samym wzmocnić prestiż portalu YouTube. Pozostaje pytanie: czy droższe, znaczy lepsze?
Natalia Zakolska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz